• Wpisów:373
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:34
  • Licznik odwiedzin:35 570 / 2670 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Bo życie jest dziwne ze swoimi zwrotami,
Jak każdy z nas czasem się tego uczy,
I wiele niepowodzeń się dzieje wtedy,
Gdy mógł człowiek wygrać, ale się poddał smutny.
Nie poddawaj się, chociaż idzie ci powoli,
Może następna próba wygrać ci pozwoli*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie patrząc w oczy łatwo przemycić obok prawdy prostej zaplątane ptaki
nicość lęk o zagubiony dzień
 

 
zawsze gdzieś zakorzenia się tęsknota
przylepia się i depcze półkole
opisane promieniem łańcucha
 

 

''Jeśli zwycięzca bierze wszystko
Czy inni są zobowiązani, aby upaść
To nasza własna wewnętrzna refleksja
Że zajdzie potrzeba,aby się zaangażować
Więc jeśli kiedykolwiek czułeś się jak obłąkany
Jest inny dzień na zmiany
A jeśli zbierzesz swoje emocje
Nigdy nie zgubisz drogi''
 

 
To długa droga do domu
Gdy nadzieja odeszła
Wejrzyj do swej duszy
Możesz poczuć, że jesteś blisko
 

 
Gdzie ten czas,
Który kiedyś nie uciekał
Żyj w tym momencie albo błąkaj się u dołu drogi wątpliwości
Gdzie jest czas kiedy wyciągamy pomocną dłoń
 

 
Nie pozwól się załamać
Nie ma potrzeby, aby się chować
Przed uczuciami z wewnątrz
Musisz się trzymać
A jeśli jesteś sama
A ściany są coraz bliżej
Pamiętaj o miłości
Musisz się trzymać
 

 
Wszystko co zostało to łachmany i drewno
Natychmiastowe zaklęcie
Kiedyś stałam wysoka i stawiałam czoła wiatrowi
Uśmiech z wdziękiem
 

 
Spędziłam zbyt wiele czasu ponad ziemią
Myśląc o życiu i wartości każdego człowieka
Jak to jest, że jedna osoba jest warta więcej,
Niż tysiąc osób pukających do jego drzwi
 

 
troche chcę mi się płakać,ale to tylko trochę.
Dziwne dni.. Nie wiem co z sobą zrobić,gubię się.
Garstka bezsensownych złudzeń..
cień samego siebie karmiony słowami nadziei..
ta


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Głodne oczy,spragnione żaru
Zabijać by nakarmić pragnienie, zrobić to?
Rodzimy się bezcelowo
Kości czują wszystko, jesteśmy samotni?
 

 
Nawiń na szpulkę swoje serce ucieknij z nim
Uśmiech na twojej twarzy, podnieś swoje plecy
Weź pistolet dla siły której mi brak
Więc jeśli znasz inny sposób
Nie możesz patrzeć w inną stronę
 

 
Jestem introwertykiem ekskawatora
Unikam od teraz twarzy w sprytnych elewatorach
Wypełzłam i nagle
Znalazłam siebie
Jako innowator
 

 
I czasami lubię polecieć wyżej
Tam gdzie każdy może zobaczyć
Jestem damą
Uszczęśliw mój umysł
 

 
Siedź zwarty, wiem czym jesteś
Szalenie bystry, ale żadna z ciebie gwiazda
Poleruj to, aż zrobi się błyszczące
 

 
Jak uparte są blizny, kiedy nie chcą zniknąć ?
Albo tylko łagodna pamiątka teraz dobrych dni ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 



"Zyję.
Patrz na siebie, jestem ponad.
Pęknięcia w chodniku nie przerywają mojego kroku.
Stąpam lekko.
Żyję.
Nie mogę uwierzyć w to czym się stałem.
Nie przestanę oddychać.
Twój świat wali ci się pod nogi
Nie przestanę oddychać.
O mój Bożę
Nie mogę uwierzyć w to czym się stałem.
Nie przestanę oddychać.
Twój świat wali ci się pod nogi
Nie przestanę oddychać.
To, że po prostu oddychasz
nie czyni cię żywym.
Usprawiedliwienia są bezużyteczny, gdy twoje usta są zaszyte.
Toniesz na zapleczu,
więc tak to jest tańczyć walca?
Chyba śnię.
Zgon tak surrealistyczny."
 

 
"Poczekała chwilę, żeby rozważać.
Żeby rozmyślać, co by było, dając inną szansę.
Żeby znaleźć światło w ciemności i drogę stąd.
Jeśli tylko mogłaby zobaczyć, to co ja widzę."
 

 
"Za młoda i za stara
Za wielu ludzi opuściło Cie w zimnie
I chcesz wszystko zmienić
Bo obawiasz się przegranej"
 

 
"przytrzymaj ręce
przy swoich oczach raz jeszcze
ukryj się przed przerażającymi scenami
stłum swoje lęki
więc bądź mój
a skonsumuję twoją niewinność "
 

 
" Nic nie szkodzi że to boli
chcę mieć kontrolę
Chcę mieć doskonałe ciało
Chcę mieć doskonałą duszę
Chcę żebyś zauważył
Gdy mnie nie ma w pobliżu
Chcę być wyjątkowa "
 

 
" Przepraszam za sposób w jaki się gapię
Nie ma niczego innego do porównania
Widok ciebie mnie osłabia
Nie ma słów które by zostały do wypowiedzenia "
 

 
“Wszystko w tobie wzbudza moją zazdrość
Twoja dusza nie potrafi nienawidzić niczego
Wszystko w tobie jest tak łatwe do kochania”
 

 
Całuj mnie pod mlecznym zmierzchem
Zaprowadź mnie na oświetloną światłem księżyca podłogę
Podnieś w górę rozłożone ręce
Zagadnij zespół i spraw by ćmy tańczyły
Srebrny księżyc się iskrzy
Więc pocałuj mnie
 

 
Bądźmy szczerzy, gramy na dwóch frontach
Łatwo jest oszukiwać, ale jest ciężko, gdy zaufanie jest łamane.
Na lepsze lub na gorsze, na szczęście lub na ból
 

 
Celując w niebo
Ugrzązłam na ziemi
Dlaczego wciąż próbuję
Skoro wiem, że i tak upadnę?
Myślałam, że umiem latać
Więc dlaczego utonęłam?
 

 
Tak naprawdę to wydaję mi się , że rodzimy się po to by tylko umrzeć .
Życie kopie nas w dupę , parę razy dziennie.
Nie rozumiem otoczenia ..
Kurde.. gdyby ludzie w tych czasach mieli więcej uczuć i spróbowali chociaż zrozumieć tą drugą osobę zamiast ją wyśmiewać..Przecież nikt nie jest idealny , sami sobie stwarzamy problemy . CZŁOWIEK - to jest problem .Wszystko zależy od nas , to my budujemy własne życie według własnych reguł . Trzeba mieć własne zdanie , swój pogląd na świat. Pierdolić krytykę innych , bo tak naprawdę MY wiemy kim na prawdę jesteśmy , nikt nie zna nas tak dobrze jak my sami , nawet rodzona matka.
Nie bójmy się pokazywać uczuć..Nie zgrywajmy cwaniaków którymi tak na prawdę nie jesteśmy..
BYĆ SOBĄ- to jest najważniejsze.
 

 
'Koń ze skrzydłami nigdy nie pojawi się na przyjęciu
Zastanawiam się jak długo on będzie mnie szukać
Więc czekam w pokoju nad rzeką i oglądam mijający świat
Słyszę płacz dziewczyny i dostrzegam, że dźwięk dobiega z moich własnych ust
Słyszę Twoje słowa "Co mam teraz zrobić ? Co mam teraz zrobić?"
Patrzę na ścianę, a Ty patrzysz na korytarz
I mówisz "Przepraszam, cokolwiek to jest"
Słyszę swój jęk, bo wiem, że żyłam tu od lat
tylko z Tobą
Rysuję metal jak Ty nastawiasz czajnik
To sprawia, ze moja skóra pełza i czuję się mała
Ptaki, one wślizgują się w pęknięcia w szkle
A na podłodze nie ma krwi'